6 pomysłów na własny biznes bez dużego nakładu kapitału

Nie masz pieniędzy na biznes?

Wykorzystaj:

1. To, co już wiesz – biznes oparty na twojej wiedzy.

Marek zna się na komputerach. Sam się wszystkiego nauczył, nie jest z wykształcenia informatykiem. Jego klienci to osoby, które maja większe lub mniejsze kłopoty z tym sprzętem. Marek jeździ do nich regularnie, usuwa wirusy, instaluje aktualizacje, doradza w kwestii kupienia nowego sprzętu itp. Zaczynał od klientów indywidualnych, teraz obsługuje głównie małe firmy.

2. To, co już umiesz.

Ewa-fryzjerka pracuje w cudzym salonie, ale marzy o własnym. Na razie robi jak to określiła, „prostsze fryzury”, bo jest w salonie nowa. Razem z koleżankami ze szkoły fryzjersko-kosmetycznej założyły firmę oferującą usługi w domach klientów. Pomagają w szykowaniu się paniom na różne uroczystości.

3. To, co już masz

Wojtek z Grażyną odziedziczyli zachwaszczony ogródek w centrum małego miasteczka. Kiedyś był  on wypielęgnowany i pełen zieleni, ale teraz stał się śmietniskiem odgrodzonym od ulicy zdezelowana siatką. Rozebrali ten prowizoryczny płotek i po wyrównaniu terenu otworzyli płatny parking.

4. To, do czego masz dostęp, co możesz sprzedawać (pośrednictwo)

Jurek poprosił Waldka, by ten pomógł mu sprzedawać czapki, które on produkuje. Waldek podszedł do zadania systemowo i wkrótce dostarczał towar do wszystkich sklepów w okolicy. Czapki szły jak świeże bułeczki, a że Waldek rozwoził je na rowerze, to zamiast kosztów transportu miał zysk w postaci lepszego zdrowia ;-)

5. To, czego nikt nie chce

Basia z mężem zajmują się likwidacją mieszkań. Zarabiają nie tylko na sprzątaniu i wyrzucaniu niepotrzebnych rzeczy, ale i na odsprzedaży tych, które komuś mogą się jeszcze przydać.

6. To, co możesz zrobić za kogoś

Trzy przyjaciółki założyły firmę, która oferuje:

  • sprzątanie,
  • gotowanie,
  • zakupy,
  • prasowanie,
  • szycie

Przyjmują pojedyncze zlecenia, ale coraz więcej mają wykupionych abonamentów na kompleksowe usługi.

Rób cokolwiek, zacznij działać.

W kolejnych działaniach dodawaj tylko coraz więcej sensu i jakości.

I pamiętaj: pierwszy biznes nie jest po to, by się dorobić kokosów, tylko żeby się nauczyć go prowadzić :-) Nie stracisz za wiele, jeśli mało zainwestujesz.

Poczytaj jeszcze: Jaki biznes potrzebuje mało pieniędzy na start?

pomoc-zalozenie-firmy-doradca-biznesu-przedssiebiorczosci-strona-internetowa-www-firmy-oczatek

 

Anna Sawczuk, doradca biznesu

Masz pytanie? Pytaj!

biznesplan

Reklamy

36 thoughts on “6 pomysłów na własny biznes bez dużego nakładu kapitału

  1. Mam studio graficzne, projekty logo: megalogo.pl
    1. najniższe ceny na rynku
    2. pozycjonowanie
    3. link sponsorowany
    A i tak na ZUS mi brakuje…
    Coś jest nie tak z tym rynkiem…ten biznes też nie jest aby zarobić koksy ale do drugiego biznesu potrzeba kapitału….tak więc pisać bajki można :) jedyny plus artykułu to taki że może komuś doda skrzydeł lub pozytywnej energii (naciągana teza ale…).

    • Niestety trzeba płacić Zus, sam miałem kiedyś z tym problemy, ale jakoś udało się wszystko pozałatwiać. Tam też pracują ludzie i trzeba się z nimi dogadywać.

      Z resztą tak jest wszędzie, jak dobrze wychodzisz do ludzi, tak oni wychodzą do Ciebie :)

      • eeeeeeee on said:

        Niestety z tymi ludzmi nie da sie dogadac taka jest przykra prawda… urzednicy to tylko ludzie ktorzy chca cie udupic nic po za tym.. napewno nie chca pomoc!

    • Michał, coś czuję że popełniłeś błąd przy wycenianiu swoich usług i poszedłeś najgorszą drogą z możliwych. Wszedłeś na rynek jako najtańszy i niestety już musisz taki pozostać i podejmować działania na innym polu. Czyli dużo robisz ale za małą kasę, a na zus brakuje. Niestety.
      Pozdrawiam

  2. Michał, chyba wiem, dlaczego narzekasz. Nie ma co się obrażać na rynek, który jest, jaki jest. Twoja strona działa, może i przyciągasz na nią klientów. Wszystko to ważne, ale nie przekonujesz, dlaczego klienci mają skorzystać z Twoich usług. Popraw, a zobaczysz, że będzie lepiej.

  3. Michał strona długo się ładuje, w dzisiejszym konkurencyjnym rynku zwiała bym z niej dawno gdyby nie ten komentarz i chęć zobaczenia.

  4. Coś planuje zmienić, unowocześnić, ale jeszcze nie wiem co…
    Już się ładuje prawidłowo:) Z serwerem coś było nie tak.

  5. Rynek jest spartaczony…to najłagodniejsze określenie. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było internetu a jakoś bezrobocia nie było większego. Co prawda dopiero rynek się budował (dotyczy to Polski ale nie np. USA, Kandy, Szwecji czy Holandii), ale nie zmienia to faktu, iż w tej chwili gdybyśmy zlikwidowali internet, to kilka milionów ludzi w Polsce by nie miało z czego żyć. W taki razie dziwne, że jest tak duża konkurencja na rynku wirtualnym…a co by było gdyby w ogóle nie było internetu? Czym by się zajmowali ludzi którzy sprzedają w e-sklepach? robią strony www? posiadacze i serwisanci serwerów? Do tego małe firmy płace paranoiczne składki ZUS i podatki a korporacje które się nachapały kupują sobie kolejne Mercedesy i jeszcze im mało…kolejne produkty wypuszczają.
    Pozdrawiam.

  6. Rynku się nie zmieni, sam się tworzy… natomiast problem w tym, że rządzą nami politycy, czy to za czasów SLD, czy PiS czy teraz PO. Nigdy kiosku nie prowadzili a zarządzają państwem. I mamy tak wysokie składki ZUS dla drobnych firm, mamy kosztowną biurokracje i nowe pałace zwane urzędami. I pól miliona urzędników do utrzymania…

  7. Wysokość składek zus jest jaka jest. Gdyby w tym kraju przeznaczało się je na to, na co powinno, to wtedy nie byłoby powodów do marudzenia. Ale sam mam firmę, doradztwo marketingowe i copywriting, Płacę ZUS i wszystkie szmery-bajery, a i tak chodzę prywatnie do lekarza, bo wiem że państwowo niczego się nie doproszę. Składki płaci się na coś, nie bez powodu nazywają się „ubezpieczeniem społecznym i zdrowotnym”. Problem w tym, że każdy nie patologiczny ubezpieczyciel odkłada kasę dla Ciebie i pobiera minimalną prowizję, a płaci pieniądze jak tylko Ci się coś stanie. W ZUS możesz mieć pół palca uciętego a i tak nie zakwalifikujesz się na operacje, albo będziesz czekać 3 lata na wolny termin, bo w kolejce już czeka 400 osób.
    Pieniądze giną po drodze, zanim trafią do samej góry. Tak samo z powrotem. Urzędnicy zarabiają 3 tys zł na rękę nie robiąc w biurze nawet połowy tego, co musi na co dzień zrobić przedsiębiorca. Tyle, że urzędnik nie martwi się o składki i ma przerośnięty socjał – wycieczki, szkolenia, bony na święta, premie itd.
    W tym kraju przedsiębiorca jest nikim, ale jakoś trzeba sobie dawać radę. Kto to potrafi, ten wiele jeszcze w życiu może przeżyć. Prawdziwa szkoła życia :)
    Pozdrawiam,
    DistinctMedia.pl

  8. Lubie jasne i inspirujące posty – takie jak ten. Krzyczycie, że to nie jest takie proste, jednak ja myślę, że jeśli ma się cel i dobry pomysł na biznes, jesteśmy w stanie naprawdę wiele przeskoczyć. Grunt to wykorzystać te środki jakie mamy i wyszukać niszę. Jeśli lubimy starocie i chętnie je kolekcjonujemy i odnawiamy – załóżmy specjalny sklep (może być internetowy – co znacznie zmniejsza koszty). Ostatnio wiele słyszę też o koleżankach, które wzięły się za otwieranie swoich lumpeksów – niezła kasa przy niskim wkładzie własnym. Ważne, żeby robić to, co się lubi, bo życie jest za krótkie na biznesy, które nas duszą i nie dają satysfakcji – o tak:).

  9. eystrasalt on said:

    Bywają miesiące, w których tzw. mały biznes nie pozwala zarobić nawet na ZUS (ok. 1000 zł, zakładając, że nie ma się prawa do stawki preferencyjnej). A co z ewentualnym kredytem hipotecznym (sporo osób go ma lub będzie go mieć), kosztami utrzymania (siebie i rodziny) i innymi wydatkami? Tak, wiem, nie jestem optymistą, ale mam za sobą sporo złych doświadczeń.

  10. eystrasalt on said:

    Strony megalogo.pl (patrz: kilka postów wyżej) i mamaimaluch.pl (wpis p. Beaty po prawej stronie) nie działają. Czyżby firmy przestały istnieć? Skąd zatem czerpać optymizm?

  11. Nie wiem, czy obie przestały istnieć (może tylko megalogo zmieniło stronę? Tamten adres nie był najlepszy)

    Co do Beaty, to jej akurat przeszedł zapał. Niestety tak bywa, że fascynujemy się czymś (w tym wypadku dziećmi). Firma działała, kiedy sama była mamą małych dzieci. Dzieci urosły, zainteresowania się zmieniły i prowadzenie firmy nie dawało jej już oczekiwanej satysfakcji.
    Doszły problemy z personelem, wspólnikiem, wynajętym na klub lokalem…

    Samo życie – po prostu nastąpił rozdźwięk między bajkową wizją a rzeczywistością.
    Nic złego się nie stało, doświadczenie zostało zebrane, a Beata myśli już o firmie następnej :-)

    A optymistyczne w tej opowieści jest to, że odważyła się na stworzenie firmy, zarobiła pieniądze, po czym stwierdziła, że taki sposób prowadzenia firmy kosztuje ją zbyt wiele zdrowia i ja zamknęła. Następna firma na pewno nie będzie mieć tych mankamentów :-) W końcu tworzy się własne przedsiębiorstwo po to, by się cieszyć życiem, nie umartwiać.

    Pierwsza firma jest po to, by nauczyć Cię biznesu, a nie by uczynić Cię milionerem – dlatego jej start w biznesie uważam za udany.

    • Z tego powodu, o jakim mówi Kiyosaki, przystąpienie do MLM jest dobrym posunięciem. Trzeba się nauczyć sprzedaży i MLM Ci to umożliwi. Jednak założenie własnej firmy, z własnym marketingiem i strategią rozwoju to coś zupełnie innego.

  12. Mnie najbardziej denerwuje teraz to, że młodzi biznesmeni od razu oczekują spektakularnego sukcesu, najlepiej z minimalnym nakładem sił. Jednak wszystko, co wartościowe musi przecież rodzić się z czasem i zgadzam się z tym, że pierwszy biznes to nauka, a nie gwarancja wielkiej fortuny. Trochę pokory młodzi;)

  13. cortenaz on said:

    Problem w tym, że aby w polsce zarobić na bułkę trzeba najpierw każdemu urzędnikowi kupić po mercedesie. Otwierasz biznes i zanim uda ci się zarobić (nie każdemu się udaje) trzeba wyłożyć fortunę na: pozwolenia, zezwolenia, licencje, certyfikaty, wpisy, zusy i inne ceregiele, aby móc w ogóle zacząć legalnie działać. Jak będziesz mieć szczęście (chyba że masz plecy np.: poparcie partyjne, wtedy szczęście jest mało istotne) to ci się uda a jak nie bazujesz na kolesiostwie partyjnym to będziesz przez dwa lata na minusie i zamkniesz biznes „zaprzyjaźniając” się z komornikiem

  14. O rany, jak ja nie znoszę tego marudzenia!
    Każdy, kto nie umie, widzi wszędzie problemy, tylko nie w sobie.
    Oczywiście, że tak jak pisze cortenaz, się zdarza. Zdarza się – ale nie jest to reguła.
    Zawsze możesz założyć firmę kompletnie niezależną od urzędników, a nawet od wahań rynku.
    Na razie może nie wiesz, jak to zrobić – tego się musisz dowiedzieć.
    Ale jeśli skupiasz się na tym, że się nie da, to się nie da. Bo sam siebie zwalniasz z myślenia w kierunku ROZWIĄZAŃ, a nie narzekań.
    Gorszy jesteś od tych, którzy firmy założyli i je prowadzą? Nie, różnisz się tylko poziomem wiedzy, umiejętności i NASTAWIENIA do rozwiązywania problemów.
    Niestety osoby, które najwięcej narzekają, są skupieni TYLKO na sobie i na rozwiązywaniu TYLKO swoich problemów. Nie myślą, JAK POMÓC INNYM, a na tym opiera się KAŻDY biznes…

    • cortenaz on said:

      Uważasz, że nie mam racji. No to weźmy najprostszy z możliwych przykładów: Biznes który wydawać by się mogło, zaznaczam WYDAWAĆ BY SIĘ MOGŁO, mógłby prowadzić przeciętny Kowalski bez jakichkolwiek specjalnych przygotowań i nakładów nawet jako biznes dorywczy, czy usługę jednorazową do której już nigdy by nie powrócił. Prawie każdy ma jakieś auto osobowe, ale czy może przewieźć kogoś zarobkowo? NIE!!! bez kursu na przewóz osób, licencji, pozwolenia starosty wydanego po przedłożeniu dokumentów: planowanych tras, częstotliwości przejazdów, przestanków (korzystając z istniejących przystanków np.: PKS czy MPK dodatkowe pozwolenie) nawet jeśli miały by to być sporadyczne przejazdy bez ustalonych wcześniej celów. Nie muszę chyba dodawać , że każdy papierek wiąże się z niemałym wydatkiem.

  15. A ja się pytam: po co się pakować w biznes wymagający pozwoleń, licencji etc? U nas, co słusznie zauważyłeś, przedsiębiorcom się życie utrudnia, nie ułatwia.
    Jeśli działalność Twojej firmy zależy od widzimisię urzędów, od razu zrezygnuj ze swojego pomysłu i wymyśl coś lepszego.

  16. cortenaz on said:

    Ale takich przykładów, Droga Aniu można mnożyć. Jest naprawdę niewiele branż w których obejdziesz się jedynie wpisem do rejestru (działając legalnie). A te nie każdy potrafi, chce, lub lubi wykonywać. Prowadząc biznes musisz „czuć” to co robisz, i przede wszystkim znać się na robocie. Jest na rynku wielu partaczy, którzy zajęli się biznesem o, którym nie dość, że nie mają pojęcia, to jeszcze robią to na odwal. Szczerze mówiąc jakbym miał zajmować się czymś czego nie potrafię, nie lubię i nie chciałbym robić to wolałbym zbierać puszki po piwie.

  17. cortenaz on said:

    W ogóle ja bym proponował zmianę nazwy naszego kraju z Polska na Polwska od skrótu Polegniesz w skarpetkach. Dlaczego coraz więcej przedsiębiorców przenosi firmy za granicę? Bo tam płacą niższe składki niż w Polwsce a w zamian mają wyższe świadczenia niż w Polwsce do tego większa swoboda działania. Też poważnie zastanawiam się nad tym, bo wolę płacić podatki i składki innemu krajowi bo będzie to dla mnie korzystniejsze, a i w przyszłości będzie wyższa emerytura choć zapewne z tego co odłożę opłacił bym sobie kilka emerytur. A w Polwsce nie dość , że Cię oskubią do kości to na starość dostaniesz na bułkę z serkiem.

  18. mikolajj32 on said:

    ja ostatnio głęboko rozważam otworzenie myjni mobilnej z dojazdem do indywidualnych klientów, ciekawą ofertę dla nowych przedsiębiorców ma producent takiego sprzętu 7car, więc może warto się pokusić? popyt wydaje mi się, że bedzie w okolicy jest dużo transportowych firm, które przecież muszą dbać o swoje samochody

  19. przedsiębiorca on said:

    mikolajj32
    pomysł wydaje się ciekawy. sprawdź tylko przepisy bo z tego co pamiętam wchodziła chyba ustawa zabraniająca mycia pojazdów poza miejscami do tego przeznaczonymi. wtedy to właśnie wyrosło pełno myjni bezdotykowych

  20. A ja po 25 latach swojego biura przeżywam wielki kryzys. Nie mam pomysłu jak poprawić sytuację, jak zdobyć nowych klientów.
    Od pewnego czasu chodzi mi poi głowie otwarcie czegoś nowego, mydlarni. Tylko takiej domowej, rodzinnej z wyrobami własnymi. Brak mi jednak przygotowania w produkcji mydeł a te co robię dla siebie są super jakościowa jedynie oprawy, kształtu i zapachu im brak.
    Tak mnie ciągnie do wykorzystywaniu natury a mieszkam w bloku.

    • Niesamowite. Jestem właśnie w takiej samej sytuacji jak Ty. Prowadzę swoje biuro już ósmy rok i nie mam już siły. Dopadł mnie chyba kryzys psychiczny. Też się rozglądam za jakimś nowym biznesem. Najbardziej chciałabym prowadzi coś związanego z zielarstwem, kosmetyką naturalną, a nawet myślałam o wyrobie mydeł naturalnych😊

  21. Jezeli komuś się wiedzie i spija smietankę ,nacałym necie nie bedzie się tym chwalił ani opowiadał co i jak !

  22. Świetny, motywujący post. Jednak mam wątpliwości, że każdy z wymienionych tu przykładów jest opłacalny. Jeżeli ktoś robi coś z pasją i ma niewielkie koszty prowadzenia działalności, to super… ale trzeba pamiętać, że haracz dla ZUS-u i tak co miesiąc trzeba płacić..

  23. Pingback: Jaki biznes potrzebuje mało pieniedzy na start? | Rozwój małej firmy krok po kroku

  24. Ja poprawie wam humor.Każdy z was wierzy ,że idzie się dorobić, że wystarczy zapał, inteligencja, dobry pomysł i to wystarczy. Chodziliście do podobnych szkół z podobnym programem nauczania, więc każdy wymyślony przez was pomysł jest już prawdopodobnie realizowany przez kogoś innego, Istnieje tylko garska pomysłów które są wykonalne przy niskich nakładach w Polskiej realnośći. Ta garska pomysłów jest szczegolnie explatowana ze względu na niski próg wejścia. Dużo się mówi o poszukiwaniu niszy lecz nisze maja to do siebie że często nie ma w nich wystarczającej liczby zleceń/kupców aby były rentowne.Wiele działających obecnie biznesów o niskim progu wejśćia już działa na granicy opłacalnośći a niektóre wręcz lecą na debecie licząc na lepszą przyszłość. każdy z was otwierając biznes będzie musiał z nimi konkurować, wiele z instniejących biznesów będzie mogło sobie pozwoić na dłuższe okresy bez zysku niż wy, użyją każdej przewagi kapitałowej ku swojej przewadze:) Wasza praca się nie liczy, Liczy się cena i jakość usługi/produktu jaką dostarczacie. Co wiecej wielu z was będzie musiało płacić ZUS 550/1100 miesięcznie gdzie innni w tym samym czaise będą płacić 200 pln KRUS a jeszcze inni 0 pln. Dla wielu z was gra kończy się zanim jeszcze zaczniecie. Uczeni jesteście przez media i sysem edukacji do bycia dumnymi indywidualistami któźi w świecie gdzie najbardziej wydajna jest kooperacja z góry jesteście skazani na przegraną.Dla większości z was jedyną szansą jest kooperacja w dobrze działających grupach gdzie przy uzyciu wspólnych środków mozliwości i kontaktów będziecie mogli konkurować. Nikt na wojne nie wybierał się w pojedynkę,a rynek to wojna o pieniądz.
    Musicie mieć Plan,strategie i biznes plan-ale nie taki jak uczą w szkołach- bo takie szkolne nigdy nie uwzględniają brudnych zagrywek realnych praw rynku.Szkoły mają zachęcać do działania i optymizmu a nie was dołować od początku;)

A Ty co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s