Marta Piątkowska 2011-11-21, ostatnia aktualizacja 2011-11-21 11:39
Możemy być dumni – w porównaniu z innymi Europejkami Polki są jednymi z najbardziej przedsiębiorczych kobiet. Z danych Eurostatu w 2009 r. wśród wszystkich właścicieli firm stanowiły 35 proc. Polki wyprzedzają np. Brytyjki (29 proc.) i Czeszki (27 proc.)
Na własną działalność gospodarczą decydują się najczęściej młode i dobrze wykształcone kobiety, które pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywały, pracując na etacie. Do zmian skłoniły je głównie względy finansowe, potrzeba osiągnięcia niezależności i samodzielności oraz postrzeganie pozycji zawodowej jako miernika sukcesu życiowego. Dla niektórych był to sposób na wsparcie działalności partnera oraz potrzeba elastyczności wynikająca z opieki nad dzieckiem.
Mimo wszystko pracujące na własny rachunek mamy nie należą do większości. Połowa kobiet, które wzięły udział w badaniu, decyzję o macierzyństwie odłożyła na później. – Brak żłobków i przedszkoli potencjalnie powoduje, że młode kobiety stają przed wyborem, czy poświęcić się wychowaniu dzieci, czy pracy – mówi Anna Tarnawa, koordynator projektu z PARP.
Przekonała się o tym Agata Zych-Zielińska, właścicielka internetowego butiku Full Of Style sprzedającego odzież polskich projektantów.
- Prowadzenie własnej firmy to najlepsze i jednocześnie najgorsze, co może się przytrafić młodej kobiecie. Z jednej strony sama steruję swoimi godzinami pracy i nikt mnie z nich nie rozlicza. Jeśli mam zły dzień, nie skupiam się na ważnych zawodowych spotkaniach i decyzjach, tylko nadrabiam zaległości w korespondencji i zbieram energię do dalszych działań. Mogę wtedy odebrać córkę o godz. 15 z przedszkola i iść z nią do kina, na co nie mogłam sobie pozwolić, kiedy pracowałam w korporacji.
Z drugiej strony bywają dni, kiedy na sprawy zawodowe poświęcam dwa razy więcej niż kiedykolwiek. Nie ma mnie wtedy dla nikogo, a firma jest na pierwszym miejscu – opowiada.
Dodatkowym utrudnieniem dla kobiet jest tradycyjny model rodziny, w którym wszystkie obowiązki domowe pozostają na ich głowach. Być może dlatego za najlepszy moment na rozpoczynanie własnej działalności i wchodzenie na rynek pracy uznają okres, w którym dopiero zaczynają szukać życiowego partnera.
Pomysłów na biznes nie brakuje.
Karolina Zgoła z Poznania dwa lata temu postanowiła zrealizować swoje marzenie o zostaniu projektantką damskich torebek. – Zaczęłam od kursu, który miał mnie nauczyć podstaw projektowania. Pierwsze zlecenie przyszło niemal natychmiast. Znajoma potrzebowała kopertówki na wesele, nie mogła znaleźć nic w sklepach, więc przyszła do mnie. Dzisiaj pod marką MyBag wypuściłam już cztery kolekcje. Niektóre modele sprzedały się za granicą. Jak się chce, to można wszystko – przyznaje.
A sprawami papierkowymi zajmuje się jej partner.To duże ułatwienie, ponieważ
Jednym z najczęściej wymienianych przez kobiety ograniczeń w prowadzeniu własnego biznesu są sprawy formalne i administracyjne.
Na kolejnych pozycjach większość wymieniła bariery podatkowe oraz wysokie pozapłacowe koszty pracy, przez co niewiele młodych firm może sobie pozwolić na zatrudnienie pracownika.
Na przykład osoba zatrudniona na pełny etat, która na rękę zarabia 2,5 tys. zł, realnie kosztuje pracodawcę ponad 4,1 tys. zł.
Dodatkowym utrudnienie jest nieelastyczne prawo pracy oraz wysoka konkurencja ze strony firm o ugruntowanej pozycji na rynku. Jednak to z takimi problemami muszą się uporać przedsiębiorcy bez względu na płeć.
Czy kobiet przedsiębiorców mogłoby być więcej?
- Nasze badania dowiodły, że istnieje duży potencjał wśród kobiet nieaktywnych zawodowo. Ponad połowa badanych byłaby skłonna założyć własną firmę, jeśli nie mogłyby znaleźć etatu. Te kobiety potrzebują jednak pomocy i wsparcia. Nie tylko finansowego, ale również od strony samej organizacji firmy – mówi Tarnawa.
- Jeżeli takie kobiety miałyby okazję skorzystania ze szkoleń i wsparcia mentorskiego od doświadczonych przedsiębiorców, to część z nich mogłaby odważyć się na własny biznes – dodaje.
Jak kobiety biznesu oceniają kobiety biznesu?
Agata Zych-Zielińska: – Współpracuję z wieloma młodymi kobietami, które prowadzą własną działalność. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Niektóre kobiety mają problem z utrzymaniem stałego tempa rozwoju firmy, pracują falowo, co jest związane zapewne z obowiązkami i sprawami osobistymi. Dla nich prowadzenie firmy jest zawsze na drugim miejscu, a rodzina i emocje z tym związane na pierwszym.
Niestety, w biznesie nie ma skrupułów. Sukces osiągają te kobiety, które nie stosują takich podziałów i potrafią zgrabnie połączyć te dwa aspekty. Uśpić, kiedy trzeba, kobiecą naturę i obudzić w sobie odrobinę męskiego pierwiastka – twierdzi.










