Jak organizować czas, czyli gdy myślenie boli.

Przygotowanie działalność gospodarcza Jak się zorganizować?

Często różnica pomiędzy ludźmi “zapracowanymi” a “nie zapracowanymi” polega na tym, że Ci pierwsi tracą 50% swojej energii na myślenie o tym co powinni zrobić a czego jeszcze nie zrobili.

Przepracowanie u wielu osób nie polega na robieniu wielu rzeczy, ale na myśleniu o rzeczach, które trzeba zrobić.

Nasza energia może być wykorzystywana: na działanie i na myślenie. Oczywiście aby coś zrobić niezbędna jest porcja myślenia. Jest jednak także myślenie destrukcyjne zupełnie nikomu niepotrzebne a odbierające spore porcje tak cennej energii.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak działa na ciebie zamartwianie się rzeczami które powinny być zrobione? Ile energii odbiera Ci myślenie o tym?

W pracy myślimy, że trzeba będzie zadzwonić do klienta, w domu o tym, że trzeba zrobić prania, że zlew przecieka i trzeba wezwać hydraulika. To “trzeba” nas po prostu wykańcza energetycznie do tego stopnia, że już nie mamy siły zadzwonić do klienta, zrobić prania, wezwać hydraulika…..

A jak dużo czasu Ty poświęcasz na “destrukcyjne” myślenie?

Jak często w Twoim słowniku pojawiają się słowa: muszę, trzeba, powinienem?

Taki jestem przepracowany!

Wielu z nas jednak po prostu lubi myśleć o tym jacy jesteśmy zapracowani, ile rzeczy mamy jeszcze do załatwienia. A jak ktoś do nas zadzwoni, to wręcz wypada powiedzieć, że jesteśmy “zawaleni robotą”.

I jest to częściowo prawda, gdyż nasz umysł rzeczywiście jest przepracowany. I tak też się czujemy. Nie musimy w rzeczywistości coś robić wystarczy, że o tym myślimy abyśmy się zmęczyli. Zrozumiałe jest, że gdy szef pyta się nas czy mamy dużo pracy to szybko odpowiadamy – “bardzo dużo” – byle tylko nie dostać więcej. Ale po co okłamywać samego siebie?

I tak żony okłamują mężów, że nic nie mogły zrobić w ciągu dnia, bo dziecko było zbyt absorbujące. Mężowie okłamują żony, że są “wykończeni” po pracy i mogą już tylko siąść przed telewizorem, a i to z trudem. A tego wszystkiego uczą się nasze dzieci, aby te same strategie zastosować w swoim dorosłym życiu.

  • Jak bardzo jesteś zmęczony?
  • Jak bardzo obciążasz swój umysł niepotrzebnym zamartwianiem się?

Jak ograniczyć myślenie w codziennym życiu?

  • Czy chciałbyś robić więcej rzeczy w życiu?
  • Co dla Ciebie oznaczają słowa “naprawdę żyć”?
  • Jaka jest przyczyna chaosu w naszym życiu?
  • Dlaczego nie chcemy lepiej zorganizować naszego życia?
  • Kluczem do sukcesy dla wielu z nas jest lepsze zorganizowanie swojego życia.
  • Dlaczego tego nie robimy?
  • Czyżbyśmy się bali, że będziemy mogli robić więcej rzeczy. Czyżbyśmy się bali naprawdę żyć?

Jak się lepiej zorganizować?

Po pierwsze pewnych rzeczy staraj się jak najszybciej pozbyć – zwłaszcza tych za którymi specjalnie nie przepadasz. Jaka jest najprostsza metoda aby się ich pozbyć? Po prostu zrób je.

Jeżeli jest to niemożliwe precyzyjnie zaplanuj kiedy je wykonasz, abyś do tego czasu nie musiał już o nich myśleć. Zaplanowanie czegoś i zapisanie pozwala nam już na tym się nie skupiać, aż do chwili kiedy będziemy mieli to załatwić.

Żyj intensywniej

Na co poświęcasz swój czas wolny? Czy warto “uintensywnić tą jakość życia” jaką prowadzisz? Czy odpowiedź na to pytanie jest powodem, dla którego udajemy przepracowanie i nie chcemy się lepiej zorganizować?

  • Po co nam więcej czasu wolnego?
  • Co będziemy wtedy robić?
  • Odpowiedź należy do Ciebie.

NA DO WIDZENIA

Lęk paraliżuje i powstrzymuje przed podejmowaniem prób. Nie rezygnuj za wcześnie!

Nie jest ważne, czy upadłeś, tylko czy potrafisz się podnieść. Rozumiem, że boli, gdy nie jesteśmy tak doskonali, jak byśmy chcieli. Naprawdę trzeba przez to przejść. Inaczej  zawsze będziesz się bać i nie przekonasz się, czy potrafisz to zrobić czy nie.  Dorota Jaślan

biznesplan

5 odpowiedzi na „Jak organizować czas, czyli gdy myślenie boli.

  1. Świetny pomysł, ale czy to będzie działać na dłuższą metę?

  2. Zawsze można zastosować przez 1 dzień i zobaczyć, jakie będą efekty..
    Mam tu na myśli metodę “Jeśli tylko o tym pomyślisz, to już to rób”

    Pamiętam z wczesnej młodości te męczące stany rozkładania na czynniki pierwsze każdej sytuacji, która mi się przydarzyła, analizowanie, dlaczego ktoś powiedział tak, a nie inaczej i “prorokowanie” – “nie uda się, bo…” Te wszystkie myśli bardzo skutecznie powstrzymywały mnie od działania i strasznie męczyły. Jedyna rada to ta, o której pisze Dorota: od razu zrobić przynajmniej mały kroczek w kierunku rozwiązania i nie męczyć się bzdurnym, obsesyjnym myśleniem.

    Mówię Ci, spróbuj. Ania

  3. Rzeczywiście,gdy pojawia się problem lub coś co trzeba zrobić co sprawia nam trudność, najlepiej załatwić to od razu, aniżeli tracić energię na rozmyślanie, zamartwianie się. Sama się o tym dzisiaj przekonałam:) Trzeba postępować tak częściej!

  4. Tak nieraz mam. To co napisałaś jest prawdą trzeba przezwyciężać słabości.

  5. Pamiętam, że w szkole miałem taka matematyczkę, która zawsze, ale to zawsze oddawała nam wszelkie kartkówki czy klasówki na pierwszej kolejnej matematyce.
    Kiedyś się spytaliśmy jej, czemu od razu oddaje, gdy większość nauczycieli zwleka z tym tyle czasu….
    Powiedziała, że nie odkłada żadnych spraw na później, bo wie, że jeśli odłoży to na potem już się do tego nie zabierze. I to jest idealny przykład tego , że do ‘problemów’ należy zabrać się od razu.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s